piątek, 18 października 2013

Humory muchomory

Humory u mnie adekwatne do pogody.


Czekamy.
Czekamy na wyniki nasienia.

Zapewne już są, ale przez telefon mi ich nie podadzą.
Zapewne ta wstrętna, znienawidzona koperta z logo kliniki leży sobie w jakiejś wstrętnej, metalowej szufladzie i czeka.

Czeka na spektal, który odbędzie się, kiedy ją chwycimy w dłonie, otworzymy i odczytamy zawartość.

Ja zaczynam już przekraczać granice ludzkiego zniecierpliwienia i poddenerwowania.

Robię wszystko, żeby zagłuszyć rzeczywistość.
Dzień zaczynam o 6 rano.
Potem rehabilitacja (skręcona kostka) / angielski / albo coś jeszcze innego.
W pracy do 19:00.
Wieczorem zamykam się w “pudełku nicości” oglądając seriale, w których ludzie są ładni, wypoczęci i szybko i szczęśliwie rozwiązują swoje problemy. Śpię.
And here we go again.
A seksu jak od sierpnia nie było, tak nie ma.


Pojadę jutro po tą cholerną kopertę. Muszę się przygotować na wtorkową wizytę u Pani Profesor androlog.
Marzę, żeby zakwalifikowała nas do inseminacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz