środa, 8 stycznia 2014

Pełne portki

Torba z pidżamką, szlafrokiem, kapciuszkami i książką o gender pięknie zapakowane stoją w torbie w kącie.

Staram się nie denerwować, ale coraz gorzej mi idzie.
Wielkie odlizanie do hsg!

Jutro o tej porze będzie już po wszystkim.

4 komentarze:

  1. Nie napiszę Ci "Nie denerwuj się" bo i tak nic to nie da. Stres jest w tej sytuacji czymś absolutnie zrozumiałym. Staraj się raczej skupić na pozytywnych aspektach tego badania - naprawdę warto je zrobić. Będzie dobrze!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki!
    Będzie ok-o :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja trzymam i od samego rana myślę o Tobie choć nie mam pojęcia nawet jak wyglądasz (wyobraźnia działa). Po badaniu poczujesz ulgę, w końcu będziesz miała to za sobą! Mnie podczas całego badania za rękę trzymała pielęgniarka i non stop zagadywała. Porozmawiałyśmy sobie o kolorze okien w klinice, o tym że były robione na zamówienie itd. Nooo temat idealny w takiej sytuacji, ale nie powiem odciągnęła moje myśli od delikatnego bólu który czułam. Daj znać jak wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak różne sprawy , a tak ważny to dzień dla nas .
    A stres - i tak zawsze będzie. Co byśmy nie robiły . Zbyt ważne jest to co robimy .

    Trzymam kciuki . I oby się okazało, że Twoje jajowody to istna autostrada !
    Daj znać po badaniu .
    Będziemy czekać !

    OdpowiedzUsuń