wtorek, 29 kwietnia 2014

1 dzień cyklu z IVF (?)


Źródło:  http://edition.cnn.com/2012/10/13/health/spinal-steroid-injections-meningitis/


Czekałam, czekałam, aż się (prawie) doczekałam.
Sprawy, zamiast biec, zaczęły galopować.

Weekend był bardzo trudny dla nas.
Zaliczenie w ciągu 24h histeroskopii + rozpisanie procedury zwaliło nas z nóg.
Zaskoczyło nas tempo, w jakim wszystko się dzieje.

Większość leków kupiliśmy dopiero wczoraj.
Na dokładkę, wychodząc z kliniki, ściskając w ramionach stertę kartonów z zastrzykami wpadłam na mojego kumpla z pracy.

Denerwuję się dodatkowo, bo na ten moment nie ogarniam do końca jak się te leki przygotowuje. Merional na przykład jest bez strzykawki, więc kupiłam takie małe insulinówki, ale czy to pomieści cały płyn? Nie mam pojęcia.
Pierwszego dnia pojadę chyba do kliniki z prośbą o zrobienie pierwszego zastrzyku i dodatkowy instruktaż.

Pierwszego dnia.. no właśnie.
Dziś dostałam coś.. na kształt okresu. Na tą okazję pobiegłam na oznaczenie hormonów, zgodnie z instrukcją. Dopiero co dostałam je na maila i... wygląda na to, że wyniki nie są w normie.

Estradiol   <5 pg/ml
FSH           0,98 UI  (z adnotacją: wskazana kontrola)
LH            0,39 mIU/ml
Progesteron  0,58 ng/ml

Patrząc na referencyjne normy, wygląda na to, że tylko Progesteron mam granicach normy.
Niepokoje się.
Co, jeśli przesuną mi procedurę o... jakiś czas?
Co, jeśli coś jest nie tak z moimi hormonami?

Udało mi się otrzymać wieści od niejakiej Pani Małgosi, która jest jakąś ważną konsultantką w klinice i czuwa nad całą procedurą.
W pewnym momencie wpadłam w panikę, bo na liście jest informacja, że dziś mam wziąć pierwszy zastrzyk z Cetrotide, a ja nie miałam jeszcze wyników.
Dostałam info, że mam się wstrzymać, zadzwonić jutro i Pani Małgosia mi wszystko powie.

Wszystko, czyli co?
Że coś nie tak z moimi hormonami?
Przecież wszystko pięknie było jak dotychczas..

No więc czekam.
I bardzo boli mnie głowa. Od soboty coraz bardziej.
Nie wiem czy to jakiś skutek uboczny znieczulenia ogólnego z histeroskopii, uboczny Zinnatu (który muszę brać po histero) czy po prostu stres.

Chciałabym, żeby już było po wszystkim.
Z happy endem. 

______________________________
Update / środa / 13:47

Dodzwoniłam się do kliniki.

Moje hormony są podobno w normie (??).
Dziś zaczynam. 
Aaaaaaaa!



15 komentarzy:

  1. Trzymaj się:) Jestem z Tobą.
    Może to po antykach mają prawo tak się zmienić wyniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczyła bym jednak, że po antykach hormony się regulują.
      Ale tak czułam, że coś jest nie tak. Mam taką teorię, że oni mi źle te hormony dobrali - dlatego tak się źle czułam.. No nic, jutro się wyjaśni.

      Usuń
  2. Ze spraw technicznych: merional jesli masz przyjac np. 150 jm.to rozpuszcza sie 3 te "biale kuleczki" tylko w jednym roztworze. Najlepiej by bylo gdyby pielegniarka pokazala Ci jak to sie robi.
    A poza tym mam nadzieje ze z hormonami bedzie ok. Nie pamietam jak to bylo u mnie, ale tez niskie wyniki i byly ok.
    Czyli jutro zaczynasz klucie?
    Buzka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym merionalem bez watpienia pojade do kliniki z prosba o instruktaz. Bo to startuje chyba dopiero w piatek albo sobote. I tak, jesli te hormony przejda to jutro zaczynam klucie..

      Usuń
  3. Niskie wyniki hormonow moga byc wynikiem wielu przyczyn (np. takiego stresu wlasnie), a wiec jesli do tej pory bylo ok, to nie powinny stanowic problemu..
    a co do zastrzykow - mnie na poczatku zemdlilo, jak zobaczylam ta potezna paczke z wszystkimi lekami, ampulkami i roznej wielkosci strzykawkami. Jak pisze Promesa - dobrze byloby gdyby pielegniarka zrobila Wam male szkolenie. No i potwierdz czy insulinowki sie nadadza. Mnie w pewnym momencie braklo igiel i tez probowalam wlasnie kupic te do insuliny, ale sie okazalo, ze insuline sie odmierza w innych jednostkach,wiec na nic sie nie przydaly.

    No I tez trzymam kciuki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niski poziom hormonow moze byc wynikiem wielu czynnikow (np. takiego stresu wlasnie). Takze, jesli do tej pory wszystko bylo ok (a klinika ma Twoje wczesniejsze wyniki w aktach) to nie powinno to byc problemem.

    Co do zastrzykow - mnie zemdlilo na widok tej poteznej paczki z wszystkimi lekami, ampulkami i iglami roznej wielkosci. To chyba norma na poczatku, ale z czasem wszystko da sie oswoic. :) Jak pisze Promesa - dobrze byloby, gdyby pielegniarka zrobila Wam wstepne szkolenie. No i potwierdz te insulinowki. Mnie w pewnym momencie braklo strzykawek, wiec tez kupilam te do insuliny (a niegramotna Pani w aptece powiedziala, ze one beda dobre). Okazalo sie jednak, ze insuline podaje sie w innych jednostkach, a wiec na nic mi sie nie przydaly.

    No i ja tez trzymam kciuki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za zdublowany komentarz. Przy pierwszym moj laptop wyrzucil mi blad, wiec bylam przekonana, ze sie nie zapisal..

      Usuń
    2. Kasia, luzik :) dzieki za info. Insulinowki chyba faktycznie sie nie nadadza :/ a szkoda bo maja krotkie igly. A te dlugie.. Nie wyobrazam sobie jak mialabym te dlugie wladowac w brzuch. Jestem dosc szczupla i chyba bym wladowala zawartosc do zoladka :/

      Usuń
    3. Hehe.. to po cichu zdradze pewien sekret. Tyle mialam tych ampul i igiel, ze na poczatku to szlo zwariowac. A ze pielegniarka mi kilka razy powtarzala, zeby robic zastrzyki o tej samej porze, to i stres doszedl, bo mnie mieszanie itp. zabieralo na poczatku ok. 15 min. (na jeden zastrzyk). W pewnym momencie bylam juz tak skolowana, ze wydawalo mi sie, ze mam tylko jeden rodzaj strzykawek do konkretnego leku (juz nie pamietam, pewnie Menopur). No za nic nie moglam znalezc tych prawidlowych - a te byly grubsze i dlugie. Czas lecial, J nie bylo w domu, wiec stwierdzilam, ze pewnie wlasnie tych grubszych/dluzszych mam uzyc. Rzecz jasna bolalo jak cholera. Dopiero nastepnego dnia znalazlam te wlasciwe igly, a okazalo sie ze te grubsze/dluzsze byly jedynie do przeznaczone do mieszania ampulek. Najwazniejsze, ze przezylam, choc do tej pory nie moge sie nadziwic swojej glupocie.. ;)

      A no i tak, faldki na brzuchu zdecydowanie sie przydaja przy zastrzykach. To chyba jedyny taki moment, ze mi zupelnie nie przeszkadzaly. ;)

      Usuń
  5. Trzymam za to bardzo mocno kciuki :*
    Trochę szybko się to wszystko dzieje. Będzie dobrze. :*

    OdpowiedzUsuń
  6. A czemu po histero bierzesz jakieś leki? Ja niczego nie musiałam brać. Czy może to tak w związku z IVF od razu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, akurat w mojej klinice to jest standard - antybiotyk po histeroskopii. Z IVF to chyba nie ma nic wspólnego. Nawet dzwoniłam zapytać, czy podczas stymulacji mam brać antybiotyk. Pani stwierdziła, że to niczemu nie przeszkadza.

      Usuń