wtorek, 8 kwietnia 2014

Do biegu - gotowi - start!

Źródło: http://www.ideiademarketing.com.br/


Doczekałam się na, wyjątkowo upragniony w tym miesiącu, okres ;)
Dziś 1 dzień cyklu. Cyklu przed-invitrovego. Cyklu wyciszającego.
Zaczęłam tabletki anty i cieszę się, jak dziecko. Pierwszą łyknęłam komisyjnie przed Małżem, wymachując w powietrzu blistrem z Yasminelle.

Jutro o 16:30 czeka nas wizyta u Ojca Dyrektora,w celu umówienia histeroskopii i... nie wiem, chyba rozpisania jakiegoś planu. Może już wypisze receptę na leki? Nie wiem, ale jestem za przeproszeniem, obsrana z radości.

Nadal czekam, nadal niecierpliwie, ale... już coś zaczyna się dziać.
Między nami jest fajnie.

Mały kryzysik zaliczyłam w niedzielę.
Był mały grill u znajomych na działce. Była też ta koleżanka od strasznej historii o poronieniu (opisywałam jakiś czas temu).
Mam chyba jakiś radar, ale jestem na 99% pewna, że ona jest w ciąży.
I znowu.. nie zrozumcie mnie źle. Fantastycznie, że jest i niech będzie po stokroć. Życzę Jej tego z całego serca.
Nie mówiłam jej o naszym IVF, ale mam wrażenie, że nasza wspólna koleżanka jej powiedziała, żeby powstrzymać Ją przed dzieleniem się ze mną radosną nowiną. Unikała mojego wzroku jak ognia.

Ale ale nie o tym.
Nadszedł ten wymarzony 1dc i super!

W blogosferze jedna z nas rozpoczęła, ku wielkiemu szczęściu swojemu i ogółu, dobrą passę i było by tak cudownie, gdybym tą passę podtrzymała...

Byle do przodu!



7 komentarzy:

  1. Jak fajnie czyta się takie pozytywne posty :)
    Histeroskopię mam za sobą, ale poza tym jestem w ...lesie ;)
    Mam nadzieję, że u Was to już ostatnia prosta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super. Żeby tylko wszystko dobrze poszło :)
    Ja tez brałam Yasminelle. Teraz czekam na decyzje co dalej :/
    Pozdrowionka :*

    http://czekamynacud.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. No to teraz juz wszystko bardzo szybko bedzie sie dziac. :) Zanim sie obejrzysz bedziesz odliczac dwa tygodnie.. Daj znac po wizycie jakim protokolem bedziesz szla. Trzymam kciuki!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i super, nareszcie machina ruszyła. Twój optymizm bije na odległość a na boku może zacznij doroabiać jako wróżko-radar, bo wyczuwasz ciąze na odległość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia! Wierzę w dobrą passę blogerek. Wnoszę o motto: ROK 2014 ROKIEM UDANYCH CIĄŻ I LEKKICH PORODÓW!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownie! Razem z Carrie zaczelyscie tego samego dnia :-) Oba kciuki wiec zajete! Trzymam za was dziewczyny mocno jak cholera! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Yasminelle brałam jeszcze na studiach, gdy żadne z nas nie myślało o niepłodności.
    Podobno kobieta przez pół swojego życia drży, żeby nie wpaść, a przez drugie pół obawia się, że nie będzie mogła mieć dzieci. Dużo bym dała, żeby teraz zaliczyć wpadkę :)
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń