sobota, 24 maja 2014

Brzucho-love

 Źródło: http://pregnancyes.blogspot.com/2014/05/pregnancy-questions.html

Dziś stuknęło 7 dni od transferu.
Tydzień temu zamieszkała we mnie malusieńka blastocystka, ale czy zechciała uwić sobie u mnie domek na najbliższe 9 miesięcy?
Czy stanie się tym człowiekiem, o konkretnym wyglądzie, charakterze, kolorze oczu i zapachu?
Tym jedynym człowiekiem. Nie wiem.

Oczywiście mój organizm zachowuje się bardzo dziwnie a ja zrzucam to na hormony i leki, które przyjmuje.

Konkretnie:

--> Ogromny apetyt - ja nie jem. Ja wciągam i chłonę. Trochę żuję w międzyczasie, ale nie przywiązuję do tej czynności większej wagi. Apetyt był jeszcze przed transferem, więc nic w tym szczególnego. Z tym, że to się chyba nasila.
(mdłości brak)

--> Cycki. Boobies. Jakby mi ktoś wszył silikoniki i z rozmiaru B zrobiło się porządne C.
Są ckliwe. Szczególe sutki. I dość mocno uwidoczniły się żyły - dziwnie to wygląda.

--> Siku.
Sikanko w dzień  co 1 h - 1,5 h (a na ogół pęcherz mam ze stali).
Po nocy, koło 8 rano budzi mnie pęcherz wypełniony do cna. Sikanko po takiej nocy sprawia mi taką ulgę, że siedząc na kibelku podśpiewuję sobie radośnie.

Powyższe zrzucam na hormony, tylko to sikanie mnie zastanawia... bo czy hormony mają coś do sikania? Nie wiem.
Oczywiście bardzo łatwo mnie zdenerwować, ale to jest zupełnie normalne - jestem na hormonach.

Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie bardzo trudne, głównie psychicznie (chociaż fizycznie SPA to nie było). Targały mną różne emocje, z którymi nie mogłam sobie poradzić. O wielu z nich pisałam w poprzednich postach. Na pewno nie mogę powiedzieć, że przepracowałam w mojej głowie wszystko, ale doszłam ze sobą do jakiegoś ogólnego ładu.

I obudziło się z całą mocą pragnienie.
Pragnienie, żeby się udało.

/ testuję w środę, jedenastego dnia po transferze/



13 komentarzy:

  1. Ściskam kciuki ! Mooocnooooooo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki i... dawaj znać, co tam u Ciebie ;)) Buziaki!

      Usuń
  2. obiecująco się zapowiada!! chyba lądowanie się udało:) za co trzymam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam moocno kciuki bo wiem jak to jest czekając na cud oby stał się on Waszym udziałem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania dziękujemy i również trzymam kciuki :))

      Usuń
  4. Niech te wszystkie objawy okażą się zapowiedzią tego, na co tak mocno i niecierpliwie czekacie - a ja razem z Wami :) Ściskam, tulę i wierzę, że się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno się uda Kochana :* Trzymam kciuki ;)
    Z okazji dnia Matki, życzę Nam starającym się, byśmy doczekali się dziecka, czy drogą adopcji, czy naturalnie, In-Vitro... i inne :D
    Życzę tego z całego serca <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziś 10dpt magiczny czas, kiedy sikasz? ;)
    Kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, nie, postanowiłam, że nie sikam. Obiecałam sobie kiedyś, że następnego sikańca zrobię dopiero wtedy, kiedy będę miała pewność, że pojawią sie dwie krechy. A tak poza tym, to jestem dziś w delegacji, dwa ważne spotkania służbowe w stolicy i z rana nawet nie było czasu na sikańca..

      Usuń
  7. No fakt pisałas we wcześniejszych komentarzach, mam dziury w głowie.
    Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń