środa, 25 czerwca 2014

8 dpt. a sytuacja w gaciach

 Źródło: http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Kulfon_i_Monika

Wybaczcie, ale nie mogłam się powstrzymać przed podzieleniem się własną fizjologią.
W szczególności lekki wstyd odczuwam przed męską publiką, ale mój ekshibicjonizm i podjarka są silniejsze.

Wczoraj psioczyłam lekko zrezygnowana na brak objawów czy jakichkolwiek reakcji. Organizm postanowił zagrać mi na nosie i zachował się dziwnie. Tuż po opublikowaniu posta na blogu przyszła fala senności, a potem dreszczy. Najpierw zaczęły mnie szczypać stopy tak, że musiałam je ulokować w misce z ciepłą wodą. Na nic się to zdało. Wylądowałam pod ciepłym prysznicem, żeby się ogrzać.
Dreszcze trzymały całą noc. Było mi okropnie zimno. Spałam w skarpetach i polarze. Zaczerwieniona końcówka nosa nerwowo wieczorem sygnalizowała, że oto zbliża się opryszczka.
Rano obudziłam się z niepokojem, bo pęcherz nie był aż tak pełen jak w ostatnich dniach i nie musiałam pędzić o 5 rano do toalety. Szczerze mnie ten fakt zaniepokoił i niepokoi do chwili obecnej. Coś mi się kojarzy, że poprzednim razem było podobnie - sikanie popuściło jakieś 3-4 dni przed testowaniem.. ( panic! )

Najciekawsza niespodzianka czekała mnie dziś jednak w toalecie.
< trochę mi wstyd..>
Wypływające globulki Utrogestanu były znacząco zabarwione na kolor brązowawy.
Ilość bardzo niewielka, no ale jednak trudno było przegapić brązowo-beżowy pas startowy na wkładce.

I zaczął boleć brzch jak przed @ - ale na ten moment to możliwe, że już sama sobie wkręcam.

Także taka sytuacja w gaciach, nietypowa jakaś.
Do wczoraj byłam względnie spokojna.
Zaczyna robić się nerwowo. Z drugiej strony cieszę się, że coś się dzieje. Taka martwa cisza jest zatrważająca. 

Myślicie, że jest sens robić sikańca jutro z rańca?
To będzie 9 dpt.

40 komentarzy:

  1. Dobre objawy :-) Tez mialam nietypowe jak dla mnie przeziebienie - obnizenie odpornosci. Mam nadzieje, ze te objawy u Ciebie tez znacza tylko jedno :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się staram nie wkręcać się... plamienie mam wrażenie, że się nieznacznie nasiliło. Zwiększę dawkę Utrogestanu o 1 globulkę, jak zalecili..
      Byle do soboty, byle do soboty...

      Usuń
  2. Z tym testem to nie wiem. Troche wczesnie bedzie. Ale jak znam sama siebie to nie wytrzymalabym i zrobila. ;)

    Poczatek drugiej ciazy kompletnie przegapilam, ale pamietam ze na poczatku pierwszej sporo chorowalam (oczywiscie! Jak nie moglam niczego brac to bylam ciagle przeziebiona!). I tez wychodzila mi opryszczka. ;) Doskonale rowniez kojarze, ze brzuch bolal mnie tak jak na okres. Dlatego tez test zrobilam dopiero po 6 dniach bo bylam pewna, ze sie po prostu spoznia. A tu niespodzianka! ;)

    Objawy dobre, nadal trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robie testu. Nie kupiłam wracając z pracy, więc nie robię..
      Kurcze, było by tak świetnie, gdyby się udało.. aaa..

      Usuń
  3. Aż strach komentować, ale nie mogę się powstrzymać - jak dla mnie to też dobre objawy, przy implementacji zarodka boli brzuch na @ i pojawia się lekkie krwawienie... trzymam kciuki dalej i negocjuję z Bałtykiem rychłe dobre wiadomości 4u! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak negocjuj, bardzo proszę.
      Bo tego kleksa krwawieniem bym nie nazwała...
      :)) odpoczywaj Mamuśka

      Usuń
  4. no ale nie podejrzewam, że brąz przewędrowałby z innej dziurki do tej dziurki, co? :D stąd wniosek, że to śluzowato-krwiste cosik było. Całus!
    PS. strasznie lubię Twoje dosadne żarty :))) buziak drugi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahaha o rety... cóż za apokaliptyczna wizja :)))) Padłam ze śmiechu :)))
      Kto tu ma dosadne żarty, paaanie i panowie :))
      Ano z tą krwią to jednak słuszna dedukcja. Well, to nie ja tu jestem analitykiem.
      Buźka!

      Usuń
  5. Zazdroszczę. U mnie tylko ból brzucha. Nie ciągły, ale przynajmniej raz dziennie ok. godziny trwa.
    Jak boli, psycha spada poniżej zera.
    Wzięłam chorobowe, bo obecnie jestem w pracy z wszystkimi w konflikcie. Nawet z ekspresem do kawy. Obawiam się, że mnie wypier...lą z niej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też nie ciągle. Pojawia się od czasu do czasu i nie trwa długo.
      Plamienie też już chyba ustało. Było bardzo skromne. Nie wiadomo co to było. To nie musiało być nic dobrego.
      Ja chorobowego nie mam, ale w pracy jestem mało produktywna. Właściwie to strasznie się męczę i tylko spoglądam na zegarek, byle do 17:30 (w normalnych okolicznościach modlę się, żeby czas wolniej leciał, bo nigdy się nie mogę wyrobić).
      I też w robo zbyt kolorowo nie mam..

      Tak czy inaczej Kochana.. czekamy. Już bliżej niż dalej do wyniku.

      Usuń
  6. A zrób, czemu nie :) Takie objawy że można robić :)
    Trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaa obrazek Kulfona mi dziś uśmiech wyzwolił :) więc dzięki i dalej zaciskam za Ciebie kciuki!!!! A Ty jeśli możesz kciuknij za mnie - od dziś walczymy z moim FSH, DHEA poszły w ruch!!! Aż się boję czy z tego coś będzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DHEA znam a owszem, bralam bralam (choc nie mialam zielonego pojecia na co to). Kciuk sie trzyma!

      Kulfon jest super i sama mam zaciesz za kazdym razem jak wchodze na post :))

      Usuń
  8. Plamienie może być implantacyjne, czyli dobrze. A sikańca nie radzę przed betą, chyba, że dla ewentualnego niepotrzebnego pogorszenia humoru. Nie wiem jak by było u Ciebie, ale jak dla mnie to jakieś oszustwo, mnie sikańce wychodziły negatywne nawet kilka dni po pozytywnej becie. Wytrzymaj do soboty :).
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszłam za radą i sikańca nie robię.
      Ale leżąc w łóżku, przed pierwszym porannym sikaniem, miałam chwilę kryzysu. Tym bardziej, że aptekę mam pod domem..

      Usuń
    2. Ja miałam w domu i to mnie zgubiło. Widok jednej kreski - emocje nie do pozazdroszczenia.

      Usuń
  9. To plamienie to faktycznie może być dobry znak :) Ja bym pewnie test zrobiła, bo w gorącej wodzie kąpana jestem :) W sumie nie zaszkodzi, a zawsze można powtórzyć za parę dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do "goracej wody" to mama mnie dziś zabiła pytaniem, czy woda aby nie była za ciepła, pod tym prysznicem co wzięłam na rozgrzewkę.. mam nadzieję, że nie.
      Sikaniec "on hold".

      Usuń
  10. Trzymam kciuki żeby te objawy zwiastowały dobre nowiny a co do sikańca to pewnie bym się skusiła :) ale wiesz tylko beta prawdę Ci powie bo jak piszą dziewczyny z ich skutecznością różnie bywa.
    Ja chciałam tylko nadmienić iż dziś mój 1dc i jak dobrze pójdzie może już koło 11.07 bedzie crio bo cykle mi się bardzo skróciły do 26 dni. Dziś zadzwonię do kliniki i zapytam się jak to będzie zrobione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to gratuluję 1dc :))
      Życzę, żeby czas do crio szybko leciał :) czyli bierzesz leki już? Czy podchodzisz na cyklu naturalnym?

      Usuń
    2. Podchodzę na cyklu naturalnym więc modlę się oby była owu w tym cyklu bo nie ma owu nie ma crio. Poproszę o kciuki.
      Wasza kibicka :)

      Usuń
    3. Ania a dlaczego jeśli mogę zapytać lekarz zdecydował o podejściu na naturalnym cyklu? I czy bierzesz teraz jakieś leki albo czy wiesz co będziesz brała po transferze? No i transfer będziesz miała zaraz po owulacji tak? U mnie lekarz przewiduje 21 dc a ja przecież w tych podejściowych cyklach lubię dostać @ w 25 dc przez co trzęsę dupą i obgryzam paznokcie czy w ogóle mój lekarz wie co robi... :(

      Usuń
    4. Nie odpowiem na te pytania (wiem, że do Ani), bo jak podchodziłam do crio to nie miałam bladego pojęcia co i jak. Ślepo robiłam, co kazał mi lekarz.

      Usuń
    5. Ja mam cykle owulacyjne z założenia, u mnie problemem jest TYLKO albo AŻ endometrioza II st.. Wg lekarza mam robić testy owu od 8dc (cykle 27 dniowe) i jak zobacze dwie tłuste krechy wtedy tel do kliniki i rozmrażają mrozunia i za ok 6 dni od tego dnia crio i dla mnie to długo bo to bedzie z 18dc więc to tylko 8 dni do spodziewanej @ a gdzie czas 14 dni do bety ?? hm.. strange

      Usuń
  11. Pink jakie leki brałaś przed crio i bezpośrednio już po?
    Nieustannie trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Life, czyżbyś w końcu dostała @ i rozpoczęła kolejny cykl?
      Jak tylko zdecydowałam się na podejście do crio to od razu kazano mi wznowić leki, praktycznie te same co przy pierwszym podejściu:

      Przed transferemL
      - Progynova 3x1 (to jest estradiol --> na zablokowanie owu właśnie)
      - Encorton - steryd, osłabia odporność (ale wiem, że nie wszyscy lekarze go wypisują)
      - Acard 2x1
      - Magnezin 3x1 (po transferze 2 tabletki 3x dziennie)
      - Femibion Natal 1x1

      Po transferze:
      to samo co powyżej, plus dodatkowo
      - Utrogestan (globulki z progesteronem) 3 x po 2 globulki - zaczęłam kilka dni przed transferem (jakieś 4-5)
      - Magnezin 500 mg - po transferze końska dawka 2 tabletki 3x dziennie
      - Fraxiparine - zastrzyk 1x1 (na ukrwienie macicy)

      Jedyna różnica w stosunku do poprzedniego podejścia jest taka, że poprzednio brałam mniej Utrogestanu (3x1) ale za to miałam zastrzyki z progesteronu: Progynova. Z tego co wiem, są jakieś problemy z dostępnością leku na rynku, więc może dlatego go już nie biorę. Ale z tego co mówiła mi lekarka: Progynowa jest w zastrzyku, więc mamy pewność, że się "wchłonie", a z globulkami to różnie bywa.

      W razie jeszcze jakiś pytań - wal.

      Usuń
    2. Dostałam a nawet kończę antyki w niedzielę, we wtorek dostałam zastrzyk Decapeptyl Depot 3,75 (nigdy nie miałam z nim do czynienia) ale jego cena w Klinice w porównaniu do apteki znów wywołała we mnie wkurwa do potęgi, mniejsza z tym. Po @ mam brać tylko Progynove ale w tabletkach (mam 3 opakowania) zamiast Estrofemu bo po nim porastam mchem.... I to by było na tyle, co mnie martwi bo poprzednim razem brałam Encorton i inne cuda ale może jeszcze na wizycie w 14 dc lekarz mi coś dołoży. Kusi mnie by zacząć brać Acard ale nie wiem czy tym sobie nie zaszkodzę, chociaż nawet nie sobie tylo moim bąbelkom...

      Usuń
    3. Hmm.. ale Ty masz mrozaki, więc nie przechodzisz teraz pełnej procedury?
      Nie mam pojęcia po co te antyki i Decapeptyl (cokolwiek to jest).
      Progynove też mam w tabletkach - całe szczęście.
      O ten Encorton bym zapytała lekarza. Może ma jakąś swoją koncepcję czemu tak a nie inaczej. A Acard - sama lepiej nie bierz, ale też bym odpytała, bo to jest chyba całkiem nieszkodliwy lek, który chyba nie zaszkodzi a może wesprzeć. Ale najlepiej wszystko skonsultować z lekarzem.

      Usuń
    4. A no mam, ale musiałam odczekać 4 miesiące po ogromnej hiperce. Ledwo żyję. Naczekałam się za wszystkie czasy. A te antyki to tylko i wyłącznie widzimisię lekarza i igranie z moją cierpliwością. Decapeptyl z kolei wprowadził mnie w menopauzę także kurwię na wszystko i wszystkich... Na pewno daleko mi do tego kwiatu lotosu na tafli jeziora...
      Poczytałam o tym Femibion Natal i zastanawiam się czy nie kupić bo ja to sobie biorę aktualnie tylko kwas foliowy i witaminę D. Może to za mało.
      Zrobię jak mówisz tylko nie wiem czy podczas następnej wizyty nie będzie za późno...

      Usuń
    5. Taaa, ja znam ten smak czekania. Koszmar. Jeśli czytałaś mnie przed IVF to wiesz jakie męki i katusze przechodziłam czekając. A na antyki też zareagowałam, o dziwo, bardzo źle, więc koszmar. Femibion - tak mi zalecił lekarz i moja przyjaciółka też to brała w ciąży. Rzeczowo się nie wypowiem na temat tego specyfiku poza tym, że jest drogawy moim zdaniem. Kosztuje coś koło 40 zł z tego co kojarzę. Tzn. nie wiem ile kosztują inne - ja byłam zaskoczona ceną tego.
      Na pewno polecam Magnez - inni lekarze tego chyba nie zapisują. Ja biorę konską dawkę - 6x 500mg dziennie.

      Usuń
    6. Dzięki wielkie za podpowiedzi :*
      I czekam na dobre wieści od Ciebie!

      Usuń
    7. Life:
      Decapeptyl depot 3.75 mg brałam raz na miesiąc po laparoskopii, był to stan sztucznej menopauzy 4 razy co 28 dni ale miał mi wyciszyć endozołzę a u Cienie jest on podany w celu wyciszenia jajników, żeby potem stymulacja była efektowniejsza

      Usuń
    8. Ania sęk w tym, że ja mam śnieżynki i będę podchodziła do criotransferu a nie do stymulacji... I za bardzo nie wiem w jakim celelu go dostałam. Mam tylko nadzieję że po odstawieniu antyków dostanę @ bo z tego co czytałam to po tym Decapeptylu krwawienie może zaniknąć.

      Usuń
    9. Life a sorki...wiesz różnie być może mi okres wrócił po ostatnim zastrzyku po trzech miesiącach ale ty masz tylko jeden zastrzyk więc myślę że lekarz wie co robi.

      Usuń
  12. Wygląda na implantację. I za to trzymam.
    A sikańca zabraniam Ci robić do 12 dpt. rano ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, zeschizowałam do reszty już..
      z pracy nawet wyszłam i pojechałam do domu.. nie jestem w stanie się na niczym skupić.. nie wiem jak ja przeżyję jeszcze dzień jutrzejszy.
      Sikańca.. nie wiem czy uda się powstrzymać :) Spróbuję..

      Usuń
  13. nic nie chcę mówić, ale objawy masz ładne :D mi 8 dpt test pokazał drugą bladą, ale wyraźną krechę ;) ale wiadomo, że na tym etapie może g. pokazać i szkoda się schizować, jednak ja nie wytrzymałam i od 5dpt codziennie testowałam hehe. Jak się zlamiesz i pójdziesz do apteki, kup najbardziej czuły test 10mlU/ml ; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh.. próbuję sobie nie wmawiać..
      A z tym testem, to się jeszcze zobaczy.. :)

      Usuń
    2. dobre nastawienie :) nie ma co się stresować, pamietaj, że masz jeszcze plan C, D, E itd, możesz mieć spokojną głowę :) trzymam kciuki za plan B :=)

      Usuń