piątek, 27 czerwca 2014

"Cała we łzach" ...





Beta 160.
W Naszą Piątą Rocznicę Ślubu.

Mój Boże, miej nas w Swojej Opiece..


I pierwszy raz w życiu:




64 komentarze:

  1. Byłam względnie spokojna dopóki nie zadzwoniłam do mamy.
    Z mamą zaczęłyśmy płakać i się smiać na przemian do słuchawki..
    musiałyśmy się rozłączyć, nie dało rady...

    Teraz leżę i .. nie, ja nie płaczę... ja wyję i zawodzę w głos, aż się koty na mnie gapią...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciesz się Kochana, bo jest z czego, z całego serca gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!
    No to gratulacje Mamuśka, witaj w gronie. Kolejny etap przed Toba. Raduje się okrutnie! Młody też kilka fikolkow na Wasza czesc zafundował! Całusów moc!
    PS. To teraz te mazaje majtkowe zapodaj
    PS2. Jaki piekny tribute to Promesa!!!
    Melka lalalala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleś wygrzebała w tym piasku, Kochana..

      Usuń
    2. bo ja jestem kurka grzebiąca :) lubię grzebać w piasku, w emocjach i dociekać różnych różności. kochana, raduj się ile wlezie, a w międzyczasie powolutku, powolutku mieszkanko dla istotki będzie się tworzyć u ciebie pod sercem. aaach! oooch! co za dzień! alleluja!

      Usuń
  4. Cudnie. :)
    Aż mi się oczy zaszkliły. Nikt mi w robocie nie uwierzy, że swoją pracą tak się wzruszyłem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Kochani, jesteście FANTASTYCZNI wszyscy..
    Boże, w najśmielszych snach nie przypuszczałam, że tu takie emocje... taka radość
    Moj Boże..

    OdpowiedzUsuń
  6. Jezu jak czekałam na takie wieści! ogromne gratulacje, aż łezka poleciała :))) teraz dużo odpoczynku, zero gorących kąpieli i skakania :D pozdrawiam Mamusiu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale cudnie!!! Wiedziałam że tak będzie :) teraz mamusiu chuchaj i dmuchaj na siebie. Ale się cieszę!!!!! No i koniec z kacykiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe,, koniec z kacykami na dluzszy czas... :))))))

      Usuń
  8. Gratulacje, obserwuje, podczytuje, cieszę się... mnie się nie udało, ale coż może nie ten czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej. Mnie się też za pierwszym razem nie udało. A teraz widzisz..

      Usuń
  9. Rety, rety! Zdążyłam właśnie naskrobać parę słów pod poprzednim postem (nie opublikował się chyba cham jeden...) i co ja widzę? Nowy wpis. I to JAKI! :)))))))
    Ciężarówko, ściskam delikatnie i najlepszego z okazji rocznicy!:* A teraz niech już tylko beta rośnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chiba przez natłok dzisiejszego traffiku na stronie komentarze się nie publikują! u mnie było to samo... ach cena popularności :DDD
      xxxxxxxxxxx

      Usuń
    2. .. w sensie, że mi też zjadało komentarze :)

      Usuń
    3. hehehe no no kumam kumam :)))

      Usuń
  10. Podejscie do komentarza numer trzy: GRATULACJE!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Widze, ze nie tylko moje komentarze znikaja... ;) Tak jak pisalam poprzednio, weszlam tu zaraz jak odpalilam kompa w pracy i jak przeczytalam tytul to az sie zawahalam, bo nie bylam pewna wiesci... A potem z trudem powstrzymywalam sie, zeby sie nie rozbeczec przy koledze z biura. Kochana, dbaj o siebie i to malenstwo i jeszcze raz wielkie gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze.. nie wiem co z tymi komentarzami dzisiaj..
      Dziękuję dziękuję dziękuję ;)) oby tylko wszystko rosło dalej ładnie..

      Usuń
  12. Gratulacje, super ze Ci sie udalo. Ja testuje 2 lipca ale juz mam przeczucie ze nic z tego, to sie chyba czuje. A i wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy slubu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic sie nie czuje kochana.
      Ja przy pierwszym mialam pakiet objawow, a teraz praktycznie nic. Takze daj spokoj z wczuwaniem się (chociaż wiem, że to trudne).

      Usuń
  13. Wiedziałam, że dostaniecie prezent na rocznicę, gratulacje :))))) łzy same lecą

    OdpowiedzUsuń
  14. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zobacz u mnie.
    U mnie dziewiąta rocznica:)
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jaja.. juz skomentowalam :))
      Nie no - dzien cudów normalnie :)))) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    2. Carrie te nasza beta jest wysoka, nie??
      Kurde, nawet bete mamy podobna.. ;))

      Usuń
    3. Jeszcze nie byłam u Carrie, ale cała podniecona lecę tamże!

      Usuń
  15. Wiedzialam! Nomalnie WIEDZIALAM :D GRATULUJE!

    BOZE JAK SIE CIESZE!!

    Jesli u nas wszystko dzieje sie tak samo to jestes moja dobra wrozba do najblizszego podejscia :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu tak mi sie geba cieszy, ze az mnie policzki rozbolaly :D HA!! :D JEST RADOSC! JEST MOC! :D

      Usuń
  16. Dziękuję Wam zbiorczo za wszystkie dobre słowa :)) Coś cudownego..
    To jest najpiękniejszy dzień w moim życiu!

    PinkThink

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale się cieszę :) Wspaniała wiadomość. Trzymam kciuki dalej ;* Odpoczywaj teraz i dbaj o siebie Mamusiu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój Boże pięknie!!!Gratulacje ogromne i się rozpłakałam.

    OdpowiedzUsuń
  19. I ja tez znow cala we lzach!!! Az mi sie przypomnial TEN DZIEN piekny, prawda?
    Niesamowicie sie ciesze, niesamowicie gratuluje!!!
    Buziaki!!!!!!! :-****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że sobie zapożyczyłam Twój cytat :)
      Wydał mi się tak adekwatny, taki jakiś.. intuicyjny

      Dzień przepiękny. Jak z bajki. Najpiękniejszy.
      I to jeszcze piąta rocznica ślubu...

      Usuń
    2. Absolutnie nie mam nic przeciwko! W końcu wiem jak to jest i że nie tylko ja jestem tego dnia "Cała we łzach..." - chyba każda z nas jest...
      Jeszcze raz wielkie buziaki dla Ciebie i małego Groszka! (na razie to chyba Okruszka :-) )

      Usuń
    3. Aaaaa! I gratulacje dla męża!!!!

      Usuń
    4. Dziękuję, dziękujemy... :))
      Po pierwszej fali euforii przyszły strachy na lachy.. Jest 4 rano a ja juz "po spaniu"... Oby tylko Okruszek zamienil sie z Groszka i rósł, rósł, rósł..

      Usuń
  20. o rety ale piękne wieści! mnie tu niby nie ma ale jednak jestem i straaaaaasznie się cieszę bo czytam Cię systematycznie. Jesteś wspaniała i to jak opisujesz Waszą walkę o potomostwo dodaje skrzydeł. Gratulacje wielkie i czekamy na kolejne doniesienia. Beta ma TYLKO rosnąć :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniale wiesci, cudowna rocznica. Po prostu genialnie. Takie wiadomosci sa mega budujace :) ja również niebawem ruszam z procedura u Ojca Dyrektora. Trzymajcie się :)

    OdpowiedzUsuń
  22. I ja tu teraz wyje z radości !!!! Ależ się cieszę i trzymać kciuki będę przez kolejne miesiące!!! Wspaniałe wieści!!!! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Patrzę na te Wasze dwie kreski ze łzami w oczach marzę żeby pod koniec lipca też takie zobaczyć ale czy będzie mi dane?
    Moi Drdzy wszystkiego najpiękniejszego w dniu Waszej rocznicy, prezencik najcudowniejszy.Jak mawiam-chwilo trwaj przez 9 mieś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, te dwie kreski to jest póki co najpiękniejszy widok jaki z życiu widziałam.
      Najpierw byla tylko jedna, ta kontrolna, wiec lekkie rozczarowanie..
      Potem cien cienia..
      Potem cien
      A potem sie pokazala w pelnej krasie :)))

      Bedzie Ci dane kochana!
      Zobaczysz, niebawem spotkamy sie z brzuchami. Jestesmy z jednego miasta :))) (wiem z Twojego profilu na blogerze).

      Usuń
    2. No proszę, to trzymam Cię za słowo aa i czekam na książki ;)

      Usuń
    3. Podeślij mi proszę adres na pinkthinkblog@gmail.com ksiazki są ready to go :))

      Usuń
    4. Wysłane :)
      Pozdrowionka
      Ps.Banan mam na twarzy jak otwieram ten wpis zaczynający się "Cała we łzach..."

      Usuń
  24. Wiedziałam , wiedziałam , wiedziałam !!!
    Jezuuuuuuuuuu jak się cieszę !!!
    Popłacz sobie Kochana ! Takie łzy to ja lubię !
    Gratuluje !!!
    Jupiiiiiiiiiiiii

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje oczy też we łzach całe - łzach szczęścia oczywiście ! :) Jestem z Wami, zaciskam kciuki z całej siły i wierzę, że teraz będzie już tylko tendencja wzrostowa :) Gratulacje !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana z całego serca gratuluję i bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki!!!Czytam od jakiegoś czasu Twojego bloga i z wielką niecierpliwością czekałam na tą wiadomość!!!Powodzenia i DUUUUUUUUUUUUUŻŻŻŻOOOOOO zdrowia i uśmiechów dla Was

    OdpowiedzUsuń
  27. witaj,
    w czwartek śmiałam się do łez tak dokładnie opisałaś to co każda z nas przeżywa, jednoczenie trzymając kciuki by się udało, dzisiaj wchodzę i widzę cudowną wiadomość, łzy ze szczęścia a banan od ucha do ucha. Gratuluję i dalej trzymam kciuki za szalejącą betę. My już po 3 nieudanych próbach, a takie wiadomości jak Twoja dają nadzieję że się udaje :)
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  28. Aaaaaaaaa,Kochana Gratuluję. Cuuuudnie. Piękna wiadomość :* :* :* :* Cieszę się razem z tobą.
    <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  29. I niech ta "chwila" trwaaaa i trwaaaaa.... 9 miechów jak nic :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratulacje!!!! No to teraz mega duzo kopniaków i kilogramów życzymy ( no dobra, tego drugiego z umiarem;)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Popłakałam się z Tobą, co prawda kilka miesięcy później, ale się popłakałam.
    Piękna chwila!
    Od razu przeskoczyłam na najnowszy post! - życzę szczęśliwego rozwiązania :)

    Dziś jestem 4dpt. Czekam, rozmyślam, denerwuję się.
    A mąż mi mówi: "bardzo ładnie wyglądasz" - a ja mu na to "to po relanium, nie denerwuję się, to i zmarszczki mi się wygładziły".. Dopatruję sie oczywiście jakichś objawów, których byc jeszcze nie może.
    Dziękuję ci za tego pięknego bloga!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, życzę Ci przeżycia tej pięknej chwili już za kilka dni. Z całego serca!
      Dopatrywania objawów nie da się pozbyć, ale wiesz jak to z nimi jest - świadczą o ciąży, albo o jej braku.
      Trzymam kciuki i wierzę, że niebawem poznasz smak tej super-radości ;))

      Usuń