wtorek, 21 października 2014

Surprise! Surprise! Niespodziewajka! :))

Źródło: http://lifeoncasslane.blogspot.com/2014/09/boy-or-girl.html

Dziś odbyło się wyczekane USG tzw. połówkowe.
Noc miałam z głowy, od śniadania nic nie jadłam i porą popołudniową nerwy zdecydowanie zaczęły mi puszczać.

Na wizytę stawiliśmy się, wyjątkowo, 20 minut wcześniej. To niezwykłe jak na nas.
Zazwyczaj stawiamy się 20 minut, ale później.

Widzenie z miłym Doktorkiem Prowadzącym, ciśnienie, pogadanka ("Ej, gaduła, dasz mi zanotować?"- rzekł doktorek), ważenie (fajnie, że od początku ciąży przytyłam jedynie ok 4 kg- to chyba całkiem przyzwoicie jak na 21 tydzień).

Na USG pobiegłam w podskokach, jak mała dziewczynka, która po zjedzeniu waty cukrowej ma zaraz wejść na diabelski młyn. S. z błyszczącymi oczami i różowymi polikami poczłapał za mną.

Podobnie jak ostatnio - obraz USG tak bardzo mnie nie interesował.
Patrzyłam na twarz Doktorka, który skrzętnie mierzył i notował.
Zauważył to i stwierdził, że niestety będąc w szpitalu się naoglądałam i teraz mam trochę "spaczony" obraz - mam się uspokoić, bo dziecko jest zdrowe.

- No a płeć, jak tam, widać coś? - zapytał S.
- No zobaczmy, zobaczmy - doktorek
- Na pewno będzie chłopak. Roboczo nazywamy go Zygmunt  (oczywiście na żarty)
- No wiecie Państwo...
- Ha, Zygmunt, wiedziałeeeem - oznajmił S. bez cienia wątpliwości
- No, ja tu raczej widzę Zygmusię..
- No, mówiłem, że Zygmunt - S. bąknął, prężąc się, jakby wydrapał właśnie auto w zdrapce Biedronki
- Ej, S. , ale pan doktor mówi, że dziewczynka przecież - sprostowałam

I w tym momencie wpadliśmy z S. w histeryczny śmiech, w moim wypadku przez łzy wzruszenia :))
S. aż przysiadł na kozetce, na której leżałam obsmarowana żelem.

- Ale jaja, ale jaja...

Byliśmy w SZOKU :)) 
Wszak przez ok. 18 tygodni byliśmy przekonani, że oto będzie chłopak. Wróżyli nam to wszyscy z otoczenia, absolutnie wszyscy. Nawet lekarz w 11 tygodniu, podczas USG genetycznego powiedział wprost, że prawdopodobnie chłopak (ale żebyśmy się nie przywiązywali zbytnio do tej myśli). Ja tam wtedy w kroku ni cholery nie widziałam farfocla, ale nie będę dyskutować.

Także tak oto nabrałam przeczucia graniczącego z pewnością, że będzie to chłopak.
Jedynie S. czasem przebąknął coś, że możemy się mocno zdziwić, że znając przewrotność losu, będzie dziewczynka.

On przed ciążą zawsze chciał chłopaka.
Ja dziewczynkę.
W ciąży wszystko nam się pomieszało i mam wrażenie, że On częściej gadał o dziewczynce, niż ja.
Ja oczami wyobraźni widziałam synka, tak się jakoś porobiło.

Jesteśmy prze szczęśliwi.
Pewnie tak samo byśmy się cieszyli, gdyby to był chłopak, a tu... taki psikus :)

Cała rodzina obsrana z radości.

Moją radość tłumi jedynie kwestia mojego łożyska, które jest jakoś dziwnie ułożone.
Nie zapamiętałam szczegółów, ale jest za blisko szyjki (łożysko przodujące?).
Dodatkowo, dziecko ułożyło się dziwnie - niemal poprzecznie.
Jeśli to się nie zmieni, to mam z głowy dylematy CC vs SN. Bo pozostanie mi tylko CC. I chyba się wcale nie cieszę z tego powodu.
I trochę się martwię, choć Doktorek stwierdził, że nie ma o co.

Anyway, dzisiejszy dzień rzucił nowe światło na nasze życie.
Oto będziemy mieli niuńkę - córeczkę :)) Już zawsze będzie częścią naszego życia - a może wręcz i naszym życiem.
Widzę, jak Jemu świecą się oczy :) Radość mojego introwertyka zdradza rumieniec na policzkach :)

Na ten moment wszystkie demony niepłodności i IVF, które gdzieś za mną człapały, pogubiły się.
Mam wrażenie, że to dziecko mojego przeznaczenia. Nie ważne, w jakim kierunku poszła by ręka pani embriolog. To zawsze było by TO dziecko. To, a nie żadne inne i basta.

Boże, jaka jestem szczęśliwa!



57 komentarzy:

  1. Czekalam na ten post odkad napisalas, ze to juz polowa ciazy!!!! ;))

    Gratulacje!!! Tzn. tak samo gratulowalabym i synka, ale nie ukrywam, ze jestm wielka fanka dziewczynek. Co prawda Niko troche zweryfikowal moje poglady, ale i tak upieram sie, ze fajnie miec corke! ;)

    Nam tez wszyscy wrozyli chlopaka w pierwszej ciazy, a pojawila sie Bi. ;) W drugiej juz nie byli tacy pewni, za to ja bylam swiecie przekonana, ze bedzie druga dziewczynka. Tymczasem urodzil sie Nik. :)

    Z tego co pamietam o lozysku przodujacym, to ono do pewnego momentu moze sie jeszcze podniesc. Ale nie pamietam dokladnie kiedy sprawa jest przesadzona. Mysle, ze doktorek wyjasnil Ci wiecej szczegolow...

    Polozeniem dziecka tez na ten moment bym sie nie przejmowala. Bi byla ulozona posladkowo jeszcze w 7 miesiacu, pani technik od usg straszyla mnie cesarka, a tymczasem Starsza zdazyla sie odwrocic i urodzilam ja naturalnie. Zreszta, porod to takie wydarzenie, gdzie trzeba po prostu zaakceptowac to, co przyniesie. Niko obrocil sie glowka w dol bardzo wczesnie, a porod i tak zakonczyl sie cesarka...

    No to teraz zacznal sie debaty nad imieniem dla wiosennej panienki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cokolwiek by nie było, to byśmy się cieszyli :) Ale ta dziewczynka była niespodzianką dla wszystkich, jakoś tak.. nikt się nie spodziewał :)) Przez cały okres ciąży zwracaliśmy się do brzucha per "on", wymyślaliśmy męskie imiona :)
      Już przy (mam nadzieję) kolejnych ciążach niczego nie będę taka pewna :)))

      Co do łożyska to doktorek faktycznie tłumaczył mi więcej szczegółów - wydaje mi się, że nie użył bezpośrednio określenia "przodujące", ale niewiele pamiętam.

      Debata nad imieniem nieśmiało rozpczęła się już wczoraj :) Ale akurat w przypadku dziewczynki mamy swoją zdecydowaną faworytkę - Hanię :)

      Usuń
  2. łożysko blisko szyjki to jeszcze nie przodujące:) gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  3. a przodujące zdarza się naprawdę nie tak często - a to często kobiety nadużywają tego stwierdzenia, także nie martw się:)) No i poprzecznie ułożone w 18 tygodniu - też absolutnie nie masz się czym martwić, bo dziecko póki ma miejsce to się obraca w różne strony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to samo mi wczoraj dr Google powiedział, że stwierdzenie jest nadużywane. Nie do końca pamiętam co tam doktor mówił, ale u mnie to chyba nie jest przodujące. W każdym razie taka sytuacja że jest za nisko bo dochodzi do szyjki no i zasłania jej ujście (i to było widać już w 11 tyg).
      Tydzień 21, ale doktorek też zauważył, że może się jeszcze wiele pozmieniać :)

      Usuń
    2. ja miałam nisko gdzieś do 24 tygodnia, potem juz ok:)

      Usuń
    3. To może i u mnie jakoś się wszystko unormuje.
      Było by fajnie :)

      Usuń
  4. Uwielbiam Cię czytać!!! zawsze mam uśmiech na twarzy : gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ułożeniem się nie martw, dzidziuś jeszcze może się przekręcić mnóstwo razy, do ok 33-34 t.c. powinien już się główkowo wstawiać...
    Mój Maluch na USG połówkowym ułożony był miednicowo, a następnego dnia już przewrócił się główkowo (bo miałam wizytę kontrolną u lekarza i przyłożył jedynie sondę USG żeby odznaczyć tętno w karcie).
    Gratuluję dziewuszki! U nas też prawdopodobnie dziewczynka, a według drugiego na 90%, ale ja jeszcze się nie nastawiam, bo z tymi dziewczynkami różnie bywa... Może na USG 4D pokaże się dokładniej :)
    Mój chrześniak do samego końca miał być dziewczynką, nawet w trakcie porodu miał robione USG i lekarz z pełnym przekonaniem mówił, że dziewczynka... a tu po porodzie niespodzianka! Jajeczka :D

    A swoją drogą, masz szanse na poród SN? U nas w szpitalu z tego co wiem, wszystkie kobiety po in vitro mają CC... Zastanawiam się od czego to zależy?

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie my nie robiliśmy żadnego "extra" badania, żadnych 4D ani nic takiego.
      Również gratuluję Wam dziewuszki :))) (oczywiście, żeby nie było, że seksizm - gdyby był chłopak, to tak samo bym się cieszyła i wszystkim gratulowała :)
      Już bym wolała, żeby się nic nie zmieniało, bo mi się wszystko pomiesza :)))

      Też myślałam przed IVF, że tylko CC, ale okazało się, że w ogóle nie ma takiej zasady.
      Także nie mam pojęcia od czego to zależy.
      W końcu ciąża z IVF to ciąża jak każda inna.

      Buziaki!

      Usuń
  6. A nie mówiłam, a nie mówiłam..... to ja jakiś czas temu pisałam, Ci że wróżę córeczkę :) gratulacje, córki sa fajne......
    pozdrawiam, Gosia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, to byłaś wśród tych pojedynczych osobników, których wróżba się sprawdziła :) Generalnie w ogromnej mniejszości :)
      Pozdrowienia :)

      Usuń
  7. Haha u Was jak zwykle wszystko na opak :) Fajnie, że będzie Zygmusia, bo ja zafiksowana na dziewczynki jestem. Mąż też jedną chciał, ma dwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą płcią to generalnie wiadomo jak jest - nieważne co, byle zdrowe :))
      Ale cieszę się z tej dziewczynki, cieszę się.
      A chłopczyk? Na pewno będzie za drugim razem! (chociaż nie powinnam już raczej używać stwierdzenia "na pewno" :) )

      Usuń
  8. Ajajajaj, dziewczynka!!!! Fajnie:)
    Gratuluję z całego serca.
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz kochana, i mamy pierwszą rozbieżność :)
      Chociaż.. hehe :) Żebyśmy się jeszcze nie zdziwili na porodówce :)

      Usuń
  9. Gratuluję, bardzo!!!
    Córeczka, jak to pięknie brzmi :)

    Serdecznie pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję córeczki! Cudownie czyta się takie posty! Po tylu latach smutku i rozczarowań w końcu do Was uśmiechnęło się szczęście:) Teraz będzie tylko lepiej!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję :)
      Teraz będzie już super.. ;))

      Usuń
  11. Historia z płcią bardzo podobna do naszej;D U mnie też przez pół ciąży wszyscy mówili, że chłopiec, ba! teściowa to była przekonana, że chłopak być MUSI, bo przecież ród trzeba przedłużyć... I u nas też wielka niespodzianka, że dziewczynka! A teraz Hania ma już 3,5 miesiąca i nie zamieniłabym jej na żadnego chłopca;))
    Dodatkowo najpierw była ułożona przez długi czas poprzecznie, potem główką w dół i obkręciła się jakoś w 32 tygodniu dopiero, także nie martw się, Wasza Malutka ma jeszcze duuuużo czasu, żeby przybrać prawidłową pozycję.
    Pozdrawiam i zapraszam do nas;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz kochana to mamy duzo wspolnego, bo u nas prawdopodobnie będzie właśnie Hania... ;)))

      Usuń
    2. U nas tez miala byc Hania, ale jednak bedzie Ola :)
      Pozwolilam wybrac mezowi w ramach pocieszenia, bo liczyl na syneczka hehehe :)

      Usuń
  12. tralalala ale fajnie! rośnie piękna lala :) gratulujemy kropeczki-pipeczki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluje ! :* sama się nie mogę doczekać kiedy coś bedzie wiadomo w mojej sprawie :D:D:D
    A macie imię dla "Zygmusi"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to USG połówkowe jest bardzo emocjonujące - zazwyczaj ze względu na płeć :)
      Chociaż niektórzy wiedzą szybciej (nasz lekarz jest dość oszczędny w ilości USG).
      Nad imieniem będziemy debatować, ale póki co naszą fawortyką jest Hania :)

      Usuń
    2. My już mamy ustalone :D Julia albo Szymon. póki co to 12 tydzień leci

      Usuń
    3. O, fajnie, że doszliście do konsensusu :)
      U nas z wyborem imienia żeńskiego nie będzie wielkiego problemu, ale z męskim było by ciężko.. ;)

      Usuń
  14. Bardzo miła niespdzianka.Może u Nas w poniedziałek też się coś podobnego stanie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, już w poniedziałek? To szybko!
      Super :)) Poznać płeć - niezależnie jaką - to bardzo emocjonujący moment :))

      Usuń
  15. Uaaaaa ale super! Gratuluję córeczki :D Wszystko podobnie jak u mnie, córa w 13 tygodniu miała być chłopakiem, za nisko łożysko, dziecko nie w tym kierunku ;D a wszystko się "naprawiło" :) Ale jajca no... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, a więc dołączę do mamusiek-dziewczynek :)
      Mam nadzieję, że u mnie też się naprawi :)
      Buziaki!

      Usuń
  16. No niby się mówi, że płeć bez znaczenia, ale fajnie ją znać :) Można się już osobowo zwracać do Maleństwa :) Gratulacje Kochana przeogromne! Czytam i szczerzę zęby do monitora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))
      Jak się już zna tą płeć, to brzuch (a raczej jego zawartość) robi się jakoś bardziej osobowy, można go nazwać "po imieniu" :)

      Usuń
  17. No to niespodzianka :) Cudna! Tez miałam chłopca, który się zamienił w dziewczynkę. I to było piękne :)))
    Z tym, że moja niespodzianka była dopiero na porodówce hehe ;)
    To co robimy z imieniem dla Zygmusi? :)

    A co do ułożenia... to się jeszcze będzie zmieniać :)

    Gratuluję panienki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo nie gadaj, że na porodówce dopiero poznałaś płeć! :))
      A to psikus. A w szafie czekały pewnie niebieskie ubranka w samoloty? :))

      Co do imienia, to dopiero zaczynamy debatę z Małżonem, ale narazie naszą faworytą jest Hania :)

      Usuń
    2. Tak, Łucja pokazała się jako "dziewczynka" na jakimś bardzo wczesnym usg, a potem 2 tygodnie później jako "chłopak". I potem się już nie pokazywała. Zatem założyliśmy, że będzie chłopak :)
      Może jakbym się bardzo uparła, to byśmy sprawdzili, ale od dwudziestego któregoś tc. już się nie pytałam.
      Miałam same uniwersalne ciuchy (choć i w samochody też :) ).
      Czekaliśmy na Jasia.
      Ciął mnie mój dr prowadzący i też się zdziwił :)
      To była przecudna niespodzianka, bardzo się ucieszyłam :)
      A dodam, że miałam ponad 20 usg w ciąży :)))

      PS. Hanię tez rozważałam dla dziewczynki - super imię :)

      Usuń
  18. A więc pierworodna - bo życzę wam spooorej gromadki ;-) - to jednak dziewczynka!!! Wspaniale, bo ostatnio dużo chłopców bocian zrzuca i już się martwiłam, że wojna idzie ;-) (to a propos teorii jednej pani babci).
    Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe... tak tak, też się zastanawiałam ostatnio, że faktycznie: sami chłopcy się rodzą wokół!
      Pora przełamać trend :)

      A teoria z wojną... hm... - oby błędna :))

      Usuń
  19. Super! Więcej dziewczynek nam potrzeba, bo chłopcy zdominowali towarzystwo ostatnio;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, właśnie - czas przełamać trend :))

      Usuń
  20. Oczywiście się wzruszyłam ;( co prawda nikogo moje wzruszenie już nie dziwi, bo wzruszam się nawet na reklamie Aromactiv ;) ale tym razem wzruszenie uzasadnione. Gratuluję córeczki, my jeszcze trochę poczekamy na poznanie płci, ale u nas znów 99% zakładów idzie na dziewczynkę, tylko mąż na wszystkie takie zaczepki odpowiada "jeszcze zobaczycie!" ;) ale ja też czuję, że to będzie dziewczynka, ale to i tak wszystko nie ważne, najważniejsze, że JEST! Nasze wymarzone wyczekane <3 Najpiękniejsze 2,5 cm <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna sprawa: najważniejsze, że jest ;))
      Warto chwilkę poczekać na poznanie płci :))
      U nas ta "fasolka" ma już 420 gram także niezły klops ;))

      Usuń
  21. Super !!! Większość znanych mi blogowych mamusiek los obdarzył małymi mężczyznami, więc dziewczynka będzie miłą odmianą i urozmaiceniem ;) Jeszcze raz powtórzę, że niesamowicie cieszę się Waszym szczęściem - i już nie mogę doczekać, kiedy ta śliczna Niunia przyjdzie na świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bajeczko, to prawda, że sami faceci w okół ostatnimi czasy :)
      Coś mi się zdaje, że Hanka będzie miała w czym wybierać za jakieś 20 lat ;))
      Buźka!

      Usuń
  22. Hania - śliczne imię. :)))
    Tak bardzo cieszę się, że się Wam udało. Kolejny raz czytam blog od deski do deski. W jakiś sposób dodaje mi to sił i wiary, że jeśli spróbujemy może i nam się uda...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, trzeba walczyć - tak czy inaczej - a wtedy czeka nagroda!
      Cieszę się bardzo, że moje bazgroły mogą dać komuś nadzieje. Bo to właśnie nadzieja trzyma nas na powierzchni w tych najtrudniejszych momentach!
      Trzymam kciuki! Buziaki!

      Usuń
  23. Tadam tadam -spodziewamy się synusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaa to wspaniale! :)) jest radosc,co? :) niby czlowiek wie, ze to bedzie albo dziewczyna albo chlopak, a zawsze takie emocje jak na mundialu :)) gratuluje!

      Usuń
  24. Haloooooo, co tu taka Cisza?
    Co tam u Ciebie?
    Naskrobaj chociaż kilka zdań.
    Bucha:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejka, ostatnio sporo się działo :)
      Obiecuję niebawem nadrobić zaległości :)
      (wszystko ok)

      Usuń
  25. No właśnie, czekamy, czekamy....

    OdpowiedzUsuń